Jedna strona tłumaczenia

Tłumaczenia pisemne rodzą wiele kontrowersji. Dzieje się tak przede wszystkim z braku wiedzy klienta zamawiającego daną usługę. Najczęściej pojawiającym się pytaniem jest dlaczego powinienem zapłacić za dwie strony tłumaczenia skoro przesłałem do Państwa tylko jedną stronę. Otóż sprawa i sposób rozliczania jest bardzo prosty i wymaga jedynie skromnej wiedzy w zakresie rozliczania tłumaczeń i wynagradzania pracy tłumacza, zarówno tego ustanowionego mocą ustawy na tłumacza przysięgłego jak i tego, który nie wykonuje uwierzytelnień jak i samych w sobie tłumaczeń przysięgłych.

Praca tłumacza mierzona jest liczbą stron tyle, że nie są to strony fizyczne dokumentu a strony wyrażone liczbą znaków. Zgodnie z przepisami właściwej ustawy dotyczącej pracy w zawodzie tłumacza przysięgłego, stroną obliczeniową tłumaczenia przysięgłego jest jednostka o objętości 1125 znaków ze spacjami. Strona tłumaczenia przysięgłego jest znormalizowana i wszędzie identyczna. Dlatego, że liczbę znaków na stronie określa właściwa ustawa nikt nie ma prawa i przyzwolenia na stosowanie większej lub mniejszej liczby znaków na stronie. Inaczej kształtuje się strona tłumaczenia zwykłego. Jako, że nie kształtują jej przepisy ustawy strona tłumaczenia jej „wielkość” kształtowana jest w zakresie indywidualnych preferencji jakimi szafuje biuro tłumaczeń lub tłumacz świadczący usługi w zakresie własnej działalności. Dlatego strona tłumaczenia a ściśle liczba znaków na stronie waha się najczęściej granicą jest 1300 – 1800 znaków ze spacjami.

W tym miejscu warto także zaznaczyć, że wytyczne i przepisy organów Unii Europejskiej stanowią, że strona ta winna wynosić 1600 znaków ze spacjami. Przyjdzie i czas na obowiązkową ustawową jednostkę tłumaczenia pisemnego zwykłego, którą będą egzekwowały przepisy Unii Europejskiej, i do której wszyscy tłumacze i biura tłumaczeń musiały się będą dostosować. Na pewno będzie to spory krok na przód ponieważ rozbieżności w tym zakresie dla nie znającego tematu mogą wyprowadzić go w pole.