Zabawy naszego dzieciństwa

Nikt chyba nie może zaprzeczyć, że jeszcze kilkanaście lat temu, najmłodsi spędzali swój wolny czas zupełnie inaczej niż obecnie. Oczywiście największy wpływ na to mają gry komputerowe, że gry na konsolach, które po prostu zajmują dzieciakom bardzo dużo czasu. Kiedyś ich nie było, więc nasi najmłodsi musieli szukać innych sposobów na „zabicie” czasu.

Co więc robiliśmy jeszcze kilkanaście lat temu, gdy byliśmy młodzi? Przede wszystkim każde dziecko musiało wykazać się większą wyobraźnią i kreatywnością. Na przykład podczas zabawy „w wojnę”, dzieci nie miały zabawek w formie pistoletu. Za zabawki służyły więc kije, patyki itp. Ale nikt nie narzekał, tylko był bardzo zadowolony, że z kolegami może spędzić swój wolny czas. Inną niezmierną popularną grą, która zajmowała bardzo dużo czasu, były podchody. Dwie drużyny musiały wykonywać zadania, które sobie wzajemnie zadawały. Taka gra trwała czasem nawet kilka godzin, więc dzień mijał wtedy bardzo szybko. Nie możemy też zapomnieć o klasach, czy o skakaniu przez gumę. No i oczywiście kręcenie okręgiem, czyli hula hop. Oczywiście, nie możemy tu zapomnieć o różnego rodzaju grach zespołowych. Jak łatwo się domyśleć, królowała tu piłka nożna. Na każdym w miarę równym kawałku ziemi, można było spotkać grupy chłopców, którzy nie mieli często sportowych butów, strojów czy profesjonalnej piłki. Ale i tak zabawa była przednia i każdy chciał w piłkę pograć. Często grano też w siatkówkę czy koszykówkę i to też bez jakichś specjalnych butów czy piłek.

A co z okresem zimowym? Czy wtedy dzieciaki spędzały całe dnie w domach, nudząc się bez komputerów czy konsol? Oczywiście, że nie. A w tym czasie zimy zdarzały się o wiele zimniejsze i bardziej śnieżne niż te obecne. Ale dzieciakom to nie przeszkadzało. Szukano każdej górki, z której zjeżdżano na sankach, nartach czy nawet workach wypełnianych sianem. I zabawa była wtedy znakomita. Dzieciaki potrafiły sobie też przygotować samodzielnie lodowiska wylewając na równą powierzchnię wodę i czekając aż zamarznie.

Jak więc widać, brak komputerów czy konsol do gier, wcale nie powodował, że dzieci się nudziły. Co więcej, dzieciaki spędzały więcej czasu na świeżym powietrzu, co z całą pewnością sprawiało, że po pierwsze były o wiele zdrowsze, a po drugie nie miały one problemów z otyłością. Więc na pewno takie spędzanie wolnego czasu, było wiele lepsze, niż te z jakim mamy do czynienia obecnie.